poniedziałek, 31 października 2011

Makijaż dzienny + Makijaż wieczorowy

Przygotowałam dla Was dwa makijaże, różniące się od siebie spektakularnie.Łączy je tylko to, że cienie pochodzą  jednej palety.
Postanowiłam pierwszy raz zaprzyjaźnić się z czarnym cieniem :D, zobaczcie jakie były tego efekty!:)
Na początku użyłam cienia The Mail na środek powieki, jednak zlał się on z moją skórą i nie był widoczny, dlatego też bezpośrednio na niego położyłam jasny cień Bow :D i wyszła mieszanka. Następnie czarny cień na załamanie powieki górnej i na całą powiekę dolną. Całość wycieniowana. Dodatkowo pod łukiem brwiowym jest cień Bow. Kreska namalowana czarnym Eyelinerem KOBO, a linia wodna zaznaczona białą kredką.

Użyte kosmetyki :
  • Baza KOBO
  • Eyeliner KOBO
  • Biała kredka KOBO
  • cień Bow (Oh So Special)
  • cień The Mail (Oh So Special)
  • cień Noir ( Oh So Special)
  • tusz Max Factor 2000 Calorie
  • Sztuczne rzęsy




Drugi makijaż bardzo delikatny, zupełne przeciwieństwo :)

Kosmetyki :
Baza KOBO
Eyeliner KOBO
Biała kredka KOBO
Tusz Max Factor 2000 Calorie
cień Bow (Oh So Special)
 cień Ribbon ( Oh So Special)


pozdrawiam mini

niedziela, 30 października 2011

Makijażowy Misz Masz

Hej! Dziś makijaż jesienny, który wyszedł troszkę mocny, no ale już nie kombinowałam więcej i drugi taki nie wiadomo jaki,  niebieski :D. Wszystkie cienie pochodzą z paletek Sleek'a. Ogólnie założenie było troszkę inne i wyszło co wyszło ;)

Make Up Jesienny, kosmetyki:
  • Baza KOBO
  • Eyeliner Eveline Cosmetics - Celebrities  Eyelilner
  • Tusz Max Factor 2000 Calorie
  • cień Screwdriver (Curacao)
  • cień Tequila Sunrise(Curacao)
  • cień Conker (Au Naturel)




Drugi makijaż Niebieski, kosmetyki:
  • Baza KOBO
  • Eveline Cosmetics - Celebrities  Eyelilner
  • Tusz Max Factor 2000 Calorie
  • cień Innocence ( Bad Girl)
  • cień Obnoxious ( Bad Girl)



Na koniec jeszcze pokażę Wam moje ćwiczenia kreski, tym eyelinerem użytym w makijażach. Nie jest on czarny, a ciemno brązowy, w płynie. ( tak patrze na te zdjęcia poniżej i wyglądają jak jedno i to samo :D wybaczcie, zapewniam że są to różne zdjęcia :D )




pozdrawiam mini

piątek, 28 października 2011

Holy Festival Make UP !!

Ten makijaż miałam Wam pokazać jutro, ale nie wytrzymałam :D Zrezygnowana tym, że zdjęcia nie chcą mi wyjść zdecydowałam się na zdjęcie z lampą.......w łazience przy sztucznym świetle :D...a zawsze robię przy dziennym, najlepiej słonecznym :)...no i wyszło super, moim skromnym zdaniem. I po raz kolejny zrobiłam próbę makijażu z cieniami Sensique Oriental Dream z paletką 129 czyli Holi Festival. Przyznam, że nie mogłam sobie z nimi poradzić, zawsze za ciemny, za bardzo rozciapany wychodził makijaż. Ale dziś zastosowałam
inaczej te cienie, a mianowicie róż na
dolnej powiece, cień kremowy i 
cień fioletowy na górnej.Kreskę zrobiłam 
eyelinerem w pisaku KOBO. 

Jak Wam się podoba ?:) 


pozdrawiam mini

niedziela, 23 października 2011

Różowo mi!

Dziś makijaż z moim ulubionym różem z paketki Oh So Special. Wybrałam cienie Ribbon oraz Wrapped Up. Na dolnej powiece, prawie niewidoczny cień Pamper. Makijaż bardzo delikatny, typowo dzienny. Zdecydowanie mój typ :)






  Drugi makijaż wykonany dwoma paletkami:
Au Naturel cień Toast na górnej, oraz Bark na dolnej
z paletki Oh So Special cień Boxed na górnej powiece.




 Co do paletki Au Naturel…hm…bardzo lubię takie naturalne kolory, jednak większość z górnego rzędu niestety na mojej skórze nie widać, a szkoda :D
pozdrawiam mini

sobota, 22 października 2011

Bad Girl - makijaż delikatniejszy :)

Ostatnio mam ciężki dostęp do internetu, czego skutkiem jest ograniczona ilość dodawanych postów, ale postaram się to nadrobić już niedługo ;)

Przedstawiam makijaż wykonany paletką Bad Girl.  Na górnej powiece użyłam cieni Blade oraz Twilight. Na dolnej cień Innocence. Makijaż na  wieczór ale myślę, że na dzień też by się sprawdził.

Jutro dwa kolejne makijaże.

pozdrawiam mini

wtorek, 18 października 2011

Farmona – czekoladowe masło do ciała

Chciałabym wam zaprezentować mój pierwszy kosmetyk z Farmony, a mianowicie czekoladowe masło do ciała. Zakupiłam je w Naturze za 13.99 zł. 

To co mówi producent :
„Wyjątkowy kosmetyk do pielęgnacji ciała o gęstej, aksamitnej konsystencji i kuszącym zapachu został stworzony z myślą o tym, by rozpieszczać zmysły i ciało.
Powstał na bazie ciemnej czekolady i orzechów pistacji, dzięki czemu skutecznie pielęgnuje skórę, a do tego obłędnie pachnie, pozostawiając długotrwały, słodki zapach ciemnej czekolady z ekstrawagancką nutą orzechów pistacji. Regularne stosowanie czekoladowego masła do ciała daje uczucie wypielęgnowanej, jedwabiście gładkiej i pachnącej skóry. Bogata receptura doskonale nawilża i odżywia, opóźniając procesy starzenia się skóry, a także ujędrnia, wygładza i wyszczupla ciało, zapewniając dobry nastrój i uczucie komfortu.
Pojemność: 225ml
Skład: Aqua, Butyrospermum Parkii, Isopropyl Myristate, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Helianthus Annuus Seed Oil, Cyclomethicone, Cera Alba, Parfum, Propylene Glycol, Theobroma Cacao Extract, Glyceryl Stearate, Cetyl Alcohol, Phenoxyethanol, Methylparaben, Butylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Pistachia Vera Seed Extract, Acrylates /C10-C30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Disodium EDTA, Sodium Hydroxide, BHA, Benzyl Benzoate, Limonene, Benzyl Alcohol, CI 19140, CI 14720, CI 42090.
  • masło ma gęstą konsystencję,
  • jest aksamitne,
  • pachnie jak cała tona czekolady zamknięta w 225ml - Cud, miód  i orzeszki – dokładnie pistacje.
  • zapach czekolady utrzymuje się stosunkowo długo, 
  • dobrze się wchłania,
  • pozostawia skórę nawilżoną, wygładzoną bez zbędnego tłustego filmu,
  • w100% poprawia nastrój . 
  • poza tym ujędrnia, ale jakiegoś szczególnego efektu wyszczuplenia nie zauważyłam. 

Żałuję, że nie mogę Wam "pokazać" tego wspaniałego zapachu :D
Co do składu  to mogę mieć pewne zastrzeżenia, ze względu na obecność np. parabenów, ale nie jest to niestety kosmetyk eko wiec nie ma co się czepiać. Następnym razem bliżej przyjrzę się składowi kosmetyku. 

Poza tym bardzo mi odpowiada. 
Moja ocena to 4/5 :)
 pozdrawiam mini

piątek, 14 października 2011

Recenzja Serum do włosów Avon


Serum przeznaczone jest do rozdwojonych końcówek włosów. Preparat znajduje się w szklanej buteleczce o pojemności 30ml. Aplikację ułatwia pompka. Serum kosztuje różnie, w zależności od katalogu, najczęściej od 9.90 zł  do 13,90 zł ( przynajmniej tak widziałam) a cena regularna to 23 zł. Jeśli chodzi o jego docelowe działanie to uważam, że jest bezkonkurencyjny. Po użyciu tego serum końcówki nie łamią się, a te rozdwojone regenerują się i włos jest znów piękny i zdrowy . Ponad to, serum wygładza włosy, pięknie nabłyszcza. Często stosuję je jako maskę na noc i rano zmywam. Włosy po takiej nocnej kuracji są miękkie, błyszczące, gładkie, bez rozdwojonych końcówek. Nie stosuję jej po umyciu, ponieważ mam dość szybko przetłuszczające się włosy. Osobom, które mają włosy suche i łamliwe polecam stosowanie zarówno po myciu ( oczywiście z umiarem) , jak i jako maseczkę na noc. 

 W skrócie : 
  • Wygładza włos
  • Nadaje blask
  • Nabłyszcza
  • Sprawia że włosy są miękkie i przyjemne w dotyku
  • Naprawia uszkodzone końcówki
  • Zapobiega łamliwości oraz rozdwajaniu się końcówek
W obecnym katalogu nr 15/2011 kosztuje 10.90zł.

czwartek, 13 października 2011

Obiecana recenzja kredek - Essence & Avon

Dziś krótka recenzja kredek do powiek. Wczoraj moje kredki znalazły zastosowanie na powiece  dolnej, dziś mam zamiar pokazać wam je na powiece górnej. Przy okazji miałam możliwość poćwiczyć kreski :D.
Zacznę od kredki  z Essence w kolorze niebieskim 09 Cool Down. Kredka znajduje się w wysuwanym rysiku, co jest bardzo wygodne. Jedynie nie można jej naostrzyć, co może być problemem, gdy kredka się zaokrągli, a dzieje się tak bardzo szybko, ponieważ jest bardzo miękka. Dobrze rysuje się nią kreski zarówno na górnej jak i dolnej powiece. Kredka po wyschnięciu dobrze trzyma się na skórze, nie rozciera się. Myślę, że jak trafię ponownie do  Natury, to zerknę na inne kolory. Bardzo przypadła mi do gustu. 




Kolejna kredka firmy Avon w odcieniu Dark Brown z dołączoną gąbeczką. Kredka jest fajna, ma ładny kolor ciemnego brązu. Jednak znacznie lepiej kreska wychodzi na dolnej powiece niż na górnej. W moim przypadku, ciężko mi się rozprowadzało ją na górnej powiece, musiałam bardzo mocno dociskać, a mimo to nie jest ten kolor taki intensywny. Na zdjęciu już nie rozcierałam kreski gąbeczką, bo nie było takiej potrzeby. Na powiece dolnej z kolei ( zdjęcie w poście poniżej), kreska wyszła lepiej, kolor jest bardziej intensywny oraz roztarty gąbeczką. Mimo tej jednej wady bardzo lubię tę kredkę, jest to moja druga z kolei. Polecam.



Srebrna kredka z Essence nr 05 C’est La Vie!. Ze wszystkich kredek najbardziej przypadła mi do gustu pod względem koloru. Bardzo ładnie prezentuje się na powiece,  ma bardzo wyraźny kolor   i pięknie się mieni.  Długo utrzymuje się na powiece i nie rozmazuje.




pozdrawiam mini